Public Wiki

Pewnie nie do końca wiecie, na czym ma polegać walka z faszyzmem w internecie i po co właściwie jest to forum? Spieszę więc z wyjaśnieniami:

1) Na pewno nie raz podczas buszowania po internecie natykacie się na faszystowskie teksty, które rażą swoją bezczelnością i wypaczaniem rzeczywistości. Nie lekceważcie tego! Odpowiadajcie, piszcie co wam się nie podoba. Nie raz jednak zdarza się tak, że rozmówca idzie w zaparte i powtarza wciąż te same argumenty (tzw. metoda zdartej płyty) i na domiar złego dołączają do niego inni (społeczny dowód słuszności). To oznacza, że najprawdopodobniej natknęliśmy się na grupę zorganizowaną (taką jak my, tylko z drugiej strony barykady). Wtedy zazwyczaj jedynym wyjściem pozostaje wycofać się z takiej jałowej dyskusji, bo dochodzi się do wniosku, że “szkoda nerwów dla debili”. I tu oni wygrywają, gdyż mało który postronny obserwator jest na tyle bystry i dociekliwy, by śledzić całą dyskusję i ocenić kto ma rację. I to do takich postronnych obserwatorów kierowane są zaciekłe teksty faszystów w stylu: “faszyzmu nie ma”, “faszyzm nie ma nic wspólnego z nazizmem”, “ONR to nie faszyści”, “antifa to faszyści”, “anarchiści to miłośnicy stalina” itd. Itp. Mimo oczywistej absurdalności takich stwierdzeń mają one rację bytu a nawet w świadomości społecznej stają się prawdziwe. Już Goebbels pisał: “kłamstwo powtórzone wiele razy staje się społecznie przyjętą prawdą” i miał w tym sporo racji (nie będę się w tym miejscu rozpisywał na temat mechanizmów psychologicznych, w razie wątpliwości wyjaśnię dokładniej przy innej okazji). Jest to bardzo skuteczna metoda, ale jak możemy się przed nią bronić?
a) spokojnie pisać o tym jak jest w rzeczywistości;
b) wytykać wszystkie kłamstwa i manipulacje, jakimi osoba się posługuje;
c) w razie wycieczek osobistych, nie dać się sprowokować i dać znać innym;
2) Gdy widzimy, że rozmowa z faszystą nie ma sensu najlepiej jest otrzymać pomoc z zewnątrz, gdyż postronny obserwator widząc, że jedna osoba się miota atakowana przez innych, nie będzie się z nią utożsamiał, nie chcąc być narażony na podobne ataki. Takie ignorowanie podobnych sytuacji bardzo często rodzi racjonalizowanie tego stanu rzeczy i usprawiedliwianie siebie, dlaczego się nie pomogło… W drodze racjonalizacji może więc dojść do przekonania, że w sumie się zgadza z tymi którzy atakowali! Jak temu przeciwdziałać?
Poprosić o pomoc! Nie będzie to oznaka słabości, ale zdrowego rozsądku. Bo oni będą pastwić się nad nami w nieskończoność, nawet nie czytając naszych postów.
Najlepiej to zrobić pisząc na forum o zaistniałej sytuacji i oczywiście wstawiając linka do dyskusji. Najlepiej opisać sytuację a przede wszystkim podać przybliżoną liczbę przeciwników i jakich używają metod i argumentów.
3) Jak reagować, gdy się “przybędzie na miejsce”.
Gdy już się zorientujemy w sytuacji, czas przystąpić do dzieła. Każdy z nas ma swoje metody (ważne, by nie wyzywać rozmówców, a jeśli już musimy, to tak by nasze stwierdzenie było dobrze uargumentowane, czyli poprzedzone przesłankami, które pozwolą postronnej osobie dojść do tego samego wniosku). Pisać jasno i klarownie (slang i skróty myślowe są niewskazane). Konkretne metody walki, agitacji i argumentacji będziemy rozważać na tym właśnie forum.
4) Na forum oprócz relacji z ciekawszych dyskusji, linków do bieżących, znajdziecie m. in. ogólne metody walki i agitacji w internecie i przede wszystkim wsparcie, które jest niezbędne w internetowych bojach.

NO PASARAN!

Recent Pages Create Page »

No Results